wtorek, 5 listopada 2013

ROZDZIAŁ I

*Perspektywa Meg*
-Meg otwórz!- zawołał Justin. Do cholery jak on mnie tu znalazł?! Dobra mniejsza. Muszę się z nim zmierzyć i zerwać znajomość, bo innej rady nie ma. Otworzyłam drzwi, powitał mnie czerwony ze złości Jus.
-Idziemy natychmiast do domu!- rozkazał
-Nie, nigdzie z tobą nie idę.-
-Coś ty powiedziała?!- krzyknął  i przyłożył mi siarczysty cios w policzek
-Ni-gdzie z to-bą nie idę. Zrywam, idź stąd...-powiedziałam cichutko płacząc z bólu po uderzeniu
-Co?- spytał zdziwiony
-Zrywa z tobą! A teraz wyjdź z mojego domu.- kazał mu Harry. Jus wyszedł, a ja zwinełam się w kulkę zadziwiona swoją odwagą.
-Hazz zadzwoń po Niall'a- 
-Okey chcesz się położyć i poczekać?-zapytał
-Tak, pójdę do salonu- powiedziałam pochlipiwając
*Kilka godzin później; perspektywa Meg*
Powoli dochodziłam do siebie. Niall przyszedł kilka minut po telefonie Harry'ego. Pocieszył mnie, przytulił tak jak tylko on potrafi. Potem zawiózł mnie do domu. ON tam był. Chyba jeszcze nie spakował rzeczy. Niall zagroził mu policją. Wyszedł. Ja płakałam, nie byłam gotowa by go oglądać. Nialler podniósł mnie i położył do łóżka. Obudziłam się. Na swoim brzuchu zauważyłam blond czuprynę. To było słodkie, ale nie aż tak by można było się tym najeść.
-Niall wstań. Głodna jestem-
-Dobra mała już sobie idę- odezwał się i zrobił minę zbitego psa
-Nie musisz. Zrobiłbyś mi coś do jedzenia?- poprosiłam
-Ta jasne, ale co?-
-Ymmmm... Wiem! Makaron z serem raz poproszę. Teraz idź do kuchni jeść robić i daj mi się przebrać- powiedziałam i wygoniłam go za drzwi. Z sunęłam się z nich i rozpłakałam. 
Pewnie myślisz przez kogo. Na pewno nie płakałam
 za chłopakiem, który przysforzył mi tyle bólu i strachu. Który posądzał mnie o kłamstwa, zdrady.
Który był chorobliwie zazdrosny. Który zmieniał swoje zachowanie za każdym moim złym czynem. Który był zaborczy i robił to wszystko dla mojego "DOBRA". Ja płakałam za chłopakiem, który za każdym powitaniem mnie przytulał. Który codziennie mówił, że mnie kocha. Który znał mnie jak nikt inny. Który pamiętał o datach, o których nawet ja nie pamiętam. Który ze mną spał, dawał mi poczucie bezpieczeństwa. Który bał się do mnie podejść by wyznać zauroczenie. Zakochałam się w czułym, uroczym i szczerze oddającym zakochanie chłopaku, a nie zaborczym, agresywnym, chorobliwie zazdrosnym.
-Meg zejdź, bo już zrobiłem.- poinformował mnie Niall.
-Tak, tak już idę- odpowiedziałam mu i w pośpiechu poprawiłam makijaż. Ubrana w to zeszłam na śniadanie.
-Płakałaś?- zapytał prosto z mostu Horan
-Nie, zwariowałeś?!- wyśmiałam go
- Słyszałem szloch- dalej drążył temat
-Przesłyszałeś się- uśmiechnęłam się sztucznie
-Nie okłamuj mnie, proszę- odparł
-Dobrze- zgodziłam się na to. Nie chciałam stracić zaufania tak bardzo teraz potrzebnej mi osoby. Po za tą rozmową jedliśmy w ciszy trawiąc wydarzenia wczorajszego dnia. Po kilku minutach nie odzywania odeszłam od stołu, wzięłam ze sobą herbatę i poszłam na taras. Usiadłam na fotelu i rozkoszowałam się ciszą wokół mnie, ale "ktoś" musiał ją bezczelnie przerwać
-Już sprzątnąłem, chcesz pogadać?- spytał z pokrzepiającym wyrazem twarzy
-Ne, ale wiesz? Chce się przytulić.- powiedziałam i przytuliłam do chłopaka. On tylko objął mnie. Nic nie mówił, ale tą ciszą potrzymywał mnie na duchu. Czułam, że moje powieki stają się ciężkie. Powoli usypiałam.
*Kilka godzin później; perspektywa Meg*
Spałam sobie cicho, nie przejmując się problemami. No, ale ktoś tym gardził i mnie chamsko obudził krzykami. Tym ktosiem był/była/byli...

Um przez tydzień góra dwa nie będzię rozdziału mam karę ;-;
PS jeśli przeczytałeś/łaś skomentuj bardzo mnie to podnosi na duchu i motywuje do dalszego pisania

poniedziałek, 4 listopada 2013

niedziela, 3 listopada 2013

Prolog

*Perspektywa Meg*
-Kłócimy się parę razy dziennie. Zgadnij o co teraz poszło. O jakiś głupi film, na który pójdziemy. Niall pomóż mi...-mówiąc przez łzy i wtuliłam się bardziej w chłopaka. Nialler to mój najlepszy przyjaciel, mogę mu wszystko powiedzieć. Jest kimś w roli pamiętnika. Kocham go, oczywiście tylko jak przyjaciela.
-Meg nie mam pojęcia co ci powiedzieć, więc znowu zacznę tym samym. On na ciebie nie zasługuje . Nie zasługuje na tak wspaniałą, piękną i perfekcyjna dziewczynę- pocieszył mnie trochę. Nakłaniał mnie bym zerwała z Jus'em. Sama czasem o tym myślałam. To toksyczny związek. On miał chorą, psychopatyczną zazdrość. Nie pozwalał mi zakładać krótkich szortów, a co dopiero sukienek. Wyobrażał sobie, że wszyscy faceci patrzą się na mój tyłek. Jak się tylko spóźniłam o kilka minutek posądzał mnie o zdradę. Był nawet zdolny by mnie uderzyć, strasznie się go bałam.
-Idziemy na lody?-zaproponował Niall. Zgodziłam się. Dawno nigdzie nie byłam i to wszystko przez mojego kochasia
-Jaki chcesz smak?- zapytał mnie Horan
-Truskawkowe, przecież wiesz-
-To poproszę dwa truskawkowe-gdy on zamawiał ja postanowiłam się rozejrzeć. Zauważyłam kogoś kto odjął mi mowę. Mianowicie był to rozwścieczony Justin. Szedł w kierunku mnie i Niall'a.
-Idźmy stąd proszę-poprosiłam Nialler'a zachodząc już płaczem. Bałam się, że skrzywdzi mnie, a co dopiero Horan'a
-Idź w stronę domu Harry'ego- powiedział spokojnie i opanowanie
-Dobrze- zgodziłam się i pobiegłam do domu Hazzy
*Perspektywa Niall'a*
Zostałem sam. No wprost zajebiście Horan jeszcze cię zleje i zostawi w jakimś ciemnym zaułku.
-Gdzie jest Meggie?!- ryknął na powitanie
-Nie wiem, powiedziała, że musi znikać i pobiegła- skłamałem
-Gdzie?!- znów krzyknął
-Powtarzam, że nie wiem!-
-Mam cię w dupie i tak ją znajdę-
*Perspektywa Meg*
Spokojnie, spokojnie...-trzęsłam się. Harry próbował mnie uspokoić. Bałam się o Niall'a, bałam się, że mnie znajdzie. Ktoś otworzył drzwi Hazz kazał mi się się schować w łazience.
-Gdzie jest Meg?- usłyszałam spokojny głos jednak zza drzwi nie mogłam rozpoznać kto to. Wsłuchiwałam się. Wreszcie ten ktoś zapukał do łazienki
-Meggie otwórz!- zawołał...

Więc o to powstał prolog Ta-daaaaa. Ciekawe kto zapukał do łazienki c'nie? Zaglądajcie tu, a się dowiecie.
P.S Jutro chyba NEXT
paulinka : Justin stawiony w złym świetle be karolinka :c

Bohaterowie drugoplanowi

 Liam Payne 20 lat przyjaciel Niall'a i chłopak Daniellle
 Harry Styles 19 lat przyjaciel Niall'a i Meg; singiel
 Zayn Malik przyjaciel Niall'a i chłopak Perrie
 Louis Tomlinson 21 lat przyjaciel Niall'a i chłopak El
 Danielle Peazer 25 lat dziewczyna Liam'a; nie zna Meg
 Perrie Edwards 20 lat dziewczyna Zayn'a; nie zna Meg
 Eleanor Calder 21 lat dziewczyna Louis'a; nie zna Meg
Susan Morgan 19 lat przyjaciółka Meggie; singielka

Za kilka może kilkanaście pojawi się prolog so bay bay!

sobota, 2 listopada 2013

Bohaterowie Pierwszoplanowi

Tak, a więc dziś ukażą się główni bohaterowie jutro postaram się o prolog i bohaterów drugoplanowych so say bay bay!
 Niall Horan 20lat sąsiad i przyjaciel Maggie
 Megan Fully [XD] 19 lat
Justin Bieber 19 lat chłopak Megan [na razie]

Nierozpisywałam się bo o ich cechach dowiecie się później papa